Zupa ziemniaczana z sokiem z ogórków małosolnych

Ostatnio przeglądałam swoją mini kolekcję książek kucharskich z lat PRL-U i natrafiłam na kilka naprawdę ciekawych przepisów. Nie jest to raczej trendy w tej chwili – sięganie po takie pozycje. Pomimo, że jest powrót do gotowania z sezonowych składników, to takie proste dania wydają się być passé. Wszystko musi pięknie się prezentować i być nieco skomplikowane, a przecież piękno także tkwi w prostocie. W książkach z tamtych lat króluje kuchnia oszczędna, ekonomiczna i sezonowa. Ten przepis powstał w oparciu o ówczesny bestseller „W mojej kuchni nic się nie marnuje” Anny Gasik. Chciałam bowiem wykorzystać wodę z robionych w domu ogórków małosolnych, a w książce jest mały rozdział poświęcony wykorzystaniu właśnie wody z kiszonek. Niejednokrotnie mieliście pewnie taką sytuację, że wszystkie ogórki już zjedzone, a woda z ich kiszenia jeszcze jest 😉 Oczywiście można ją pić w wersji surowej (świetnie sprawdza się na kaca), ale ja proponuję dziś taką bardzo prostą w przygotowaniu zupkę. Można ją też zrobić jesienią czy zimą z już nie młodej włoszczyzny, starych ziemniaków i wody z kiszonych ogórków.

Głównym składnikiem są młode ziemniaczki. A były one tematem wyzwania w ramach grupy wspólnego gotowania. Zobaczcie co z ich udziałem przygotowały inne blogerki kulinarne: Panna Malwinna, Emilia, Ania czy Zuzia.

 

2016-06-22_zupa_ziemniaczana_z_sokiem_z_ogorkow

 

ZUPA ZIEMNIACZANA Z SOKIEM Z OGÓRKÓW MAŁOSOLNYCH

 

Składniki na 8 porcji:

pęczek młodej włoszczyzny

750 g młodych ziemniaków

1 szklanka soku z ogórków małosolnych/kiszonych

1/2 pęczka natki pietruszki

1/2 pęczka koperku

duża śmietana 18%

1-2 łyżki mąki pszennej

ok. 2 litry wody

sól, pieprz

2 liście laurowe

kilka ziaren ziela angielskiego

 

  1. Marchewkę i pietruszkę z włoszczyzny delikatnie oskrobać. Korzeń selera obrać. Wszystko opłukać łącznie z liśćmi selera i porem (obciąć tylko korzenie). Nać marchewki można wykorzystać do innych celów (podobno wychodzi z niej wspaniałe pesto), a natkę pietruszki zostawić na późniejszy etap gotowania.
  2. Tak przygotowaną włoszczyznę wrzucić do gotującej się wody. Dodać przyprawy i gotować około 45 minut. Należy uważać z solą, albowiem dodawany na późniejszym etapie sok z ogórków małosolnych/kiszonych zazwyczaj jest dość słony.
  3. Odcedzić wywar warzywny. Marchewkę, pietruszkę i korzeń selera zostawić do ostygnięcia. Resztę ugotowanej włoszczyzny wyrzucić (ja namiętnie zajadam zawsze gotowanego pora).
  4. Do wywaru dodać obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować 20 minut.
  5. Następnie dodać pokrojoną ugotowaną wcześniej włoszczyznę, posiekaną natkę oraz koperek. Chwilę gotować.
  6. Śmietanę rozmieszać z mąką (w ilości zależnej od tego, jak gęstą chcemy mieć zupę). Stopniowo mieszać z gorącym bulionem i połączyć całość.
  7. Wodę z ogórków wlać na samym końcu, w ilości też zależnej od upodobań, a także od poziomu jej kwasowości czy słoności. Przeciętnie jest to 1-2 szklanek. Chwilę gotować i podawać.
  8. Można do zupy dodać podsmażony boczek lub kiełbasę, ale myślę, że taka wersja jest idealna na letnie dni.

Mięso mielone zapiekane ze szczawiem

Dziś kolejna propozycja obiadowa z sezonowym dodatkiem w postaci liści szczawiu. Jak wiecie lubię wszelką zieleninę i szczaw także wykorzystuję w swojej kuchni. Lubię zupę szczawiową, także taką z ziemniakami, a w ubiegłym roku moim odkryciem były roladki z kurczaka ze szczawiem. Przepis na tę potrawę zaczerpnęłam z Encyklopedii polskiej sztuki kulinarnej. 2400 przepisów Hanny Szymanderskiej.

 

2016-06-18_mielone_szczaw

 

MIĘSO MIELONE ZAPIEKANE ZE SZCZAWIEM

 

Składniki na 6 porcji:

750 mielonej wieprzowiny

ok. 200 g szczawiu (2 pęczki)

1 duża cebula

3 ząbki czosnku

3 łyżki śmietany 18%

1 szklanka bułki tartej

sól, pieprz

2 łyżki masła

 

  1. Szczaw dobrze opłukać, osuszyć. Pozbyć się twardych ogonków.
  2. Masło rozpuścić w rondelku.
  3. Cebulę zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę.
  4. Mięso wymieszać dokładnie z przyprawami, tartą cebulą, czosnkiem, śmietaną oraz bułką tartą.
  5. Dno naczynia żaroodpornego wyłożyć 1/3 masy mięsnej, następnie połową liści szczawiu, kolejną 1/3 porcji mięsa, pozostałymi liśćmi szczawiu, a wierzch wylepić ostatnią warstwą masy mięsnej.
  6. Na wierzchu zapiekanki rozprowadzić roztopione masło.
  7. Przykryć folią aluminiową. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 ºC przez 40 minut. 10 minut przed końcem pieczenia zdjąć folię, aby zapiekanka nieco odparowała.
  8. Podawać z ziemniakami, soczystą surówką i jakimś napojem mlecznym (albowiem szczaw wypłukuje wapń z naszego organizmu; ale ma wiele dobrych właściwości i zawiera dużo witaminy C, więc od czasu do czasu można go zjeść).

Akcja Skandynawskie lato 2016 – zaproszenie

Kochani!

Wielkimi krokami zbliża się kalendarzowe lato i lipiec, który już zwyczajowo przypisałam do akcji Skandynawskie lato. W tym roku organizuję już III jej edycję. Mam nadzieję, że zaskoczycie mnie masą lekkich, letnich przepisów prosto ze Szwecji, Norwegii czy Danii.

W akcji będą akceptowanie wyłącznie przepisy spełniające następujące warunki (Zasady akcji):

  • opublikowane w dniach 1 – 31 lipca 2016
  • zawierające własnoręcznie wykonane zdjęcie potrawy
  • opatrzone aktywnym banerkiem akcji (1 z 3: blogowym, durszlakowym lub mikserowym) lub aktywnym linkiem do tego zaproszenia z mojego bloga – banerki w szpalcie bocznej bloga lub na stronie głównej nie są dla mnie wystarczające, bo nie służą oznaczeniu konkretnego wpisu
  • zgłoszone poprzez wspomniane wyżej agregatory lub przesłane mi w mailu na mops@wlodarczyki.net do końca trwania akcji
  • nie zawierające lokowania produktów czy reklam (ani w tekście, ani na zdjęciach)
  • dania zawierające sezonowe, letnie składniki (jesienią zorganizuję już po raz V akcję Kuchnia skandynawska, która grupuje pozostałe przepisy, te nieco cięższe)
  • dania pochodzące z krajów skandynawskich, czyli Danii, Norwegii i Szwecji oraz krajów nordyckich takich jak Islandia czy Finlandia
  • ze wskazanym źródłem pochodzenia przepisu (książka, link) lub inspiracją (możecie zacytować fragment skandynawskiej książki, filmu, piosenki) – ale nie może to być luźna inspiracja, generalnie proszę o pewną dozę profesjonalizmu i dokładności

W akcji mogą też oczywiście wziąć udział osoby nie posiadające bloga. Wtedy poproszę o wrzucenie własnoręcznie zrobionego zdjęcia potrawy z przepisem w opisie oraz źródłem przepisu lub inspiracji w dniach trwania akcji na profilu Mopsa w kuchni na FB. Oczywiście z zastosowaniem się do warunku sezonowości.

 

Skandynawskie_lato_2016_zaproszenie

 

W tej letniej edycji akcji chcę naprawdę postawić na sezonowość. Gotujcie zatem przede wszystkim dania skandynawskie z dodatkiem rabarbaru, truskawek, malin, jagód, borówek czy szpinaku, ogórków, młodych buraczków, ziemniaczków i innych warzyw, które będą obecne na targach. Możecie dodać dania z dużą ilością świeżych ziół – szczególnie koperkiem uwielbianym przez Skandynawów. Przystawki, sałatki, zupy, dania główne, desery. Macie tutaj naprawdę pole do popisu. Wystarczy tylko trochę poszperać w internecie czy literaturze.

Możecie też czerpać z efektów poprzednich edycji akcji: 20142015.

Ponieważ przy okazji każdej z prowadzonych przeze mnie akcji napotykam na osoby, które nie wiedzą lub nie potrafią prawidłowo oznaczyć przepisu, informuję tutaj jeszcze raz, że wystarczy mi podlinkowanie w tekście wpisu tego zaproszenia z mojego bloga, pisząc np. „Przepis dodaję do akcji Mopsa w kuchni Skandynawskie lato 2016„. Nie wklejajcie proszę gołych linków, nieaktywnych linków, po prostu pozwólcie mi cieszyć się akcją razem z Wami. Zajrzyjcie do innych wpisów z akcji lub zapytajcie się mnie poprzez mail na mops@wlodarczyki.net, jak zrobić wszystko prawidłowo. Ale najpierw proszę przeczytajcie uważnie zasady akcji.

Jeśli upieracie się przy wstawieniu banerka w zgłaszanym przepisie, to podaję krótką instrukcję na platformie WordPress:

  1. Wchodzicie w tryb Tekstowy (HTML) wpisu
  2. Kopiujecie kod HTML banerka (podany tutaj na blogu lub na agregatorach)
  3. Wklejacie kod HTML banerka w trybie Tekstowym (HTML)
  4. Gotowe! Po przejściu do trybu Wizualnego (tego w którym piszecie post) będziecie widzieć banerek
  5. Sprawdźcie czy banerek jest aktywny, czyli właściwie przekierowuje

Kody banerków (banerek można też wkleić wstawiając poniższe zdjęcie podlinkowując je jednocześnie do tego wpisu):

Skandynawskie_lato_2016

<a href=”http://mopswkuchni.net/2016/06/13/akcja-skandynawskie-lato-2016-zaproszenie/”><img class=”alignnone size-full wp-image-9047″ src=”http://mopswkuchni.net/wp-content/uploads/2016/06/Skandynawskie_lato_2016.jpg” alt=”Skandynawskie_lato_2016″ width=”158″ height=”234″ /></a>

Skandynawskie_lato_2016_2

<a href=”http://mopswkuchni.net/2016/06/13/akcja-skandynawskie-lato-2016-zaproszenie/”><img class=”alignnone size-full wp-image-9048″ src=”http://mopswkuchni.net/wp-content/uploads/2016/06/Skandynawskie_lato_2016_2.jpg” alt=”Skandynawskie_lato_2016_2″ width=”204″ height=”302″ /></a>

 

Zielono-żółta sałatka wiosenna

Dzisiaj przedstawiam Wam przepis na bardzo wiosenną sałatkę, zarówno pod względem dobranych składników, jak i kolorów. Myślę, że spodoba Wam się ta propozycja. Chrupiąca kalarepka i soczyste ogórki małosolne, do tego wyraźny smak sera żółtego oraz dodatek kukurydzy i groszku konserwowego, to jest to co zapewnia sukces tej sałatki na Waszych stołach.

Przygotowałam ją specjalnie do akcji – konkursu organizowanego przez BONDUELLE POLSKA SP. Z O.O. na Durszlaku – W parze z sałatką.

Zajrzyjcie na stronę Warzywne inspiracje, na której znajdziecie wiele zdrowych i lekkich przepisów.

 

2016-06-12_zielono_zolta_salatka_1

 

ZIELONO – ŻÓŁTA SAŁATKA WIOSENNA

Składniki:

100 g makaronu kokardki

100 g ostrego sera żółtego

1 puszka Kukurydzy Złocistej z groszkiem Bonduelle

1/2 główki sałaty masłowej

1 kalarepa

4 ogórki małosolne

1/2 pęczka szczypiorku

1/2 pęczka koperku

1 łyżka oleju roślinnego

sól, pieprz

 

2016-06-12_zielono_zolta_salatka

 

  1. Ugotować makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzić i zostawić na durszlaku do ostygnięcia.
  2. Liście sałaty, szczypiorek i koperek opłukać i osuszyć.
  3. Porwać liście sałaty na mniejsze kawałki. Szczypiorek i koperek drobno posiekać.
  4. Kalarepę umyć, obrać i pokroić w kostkę. W taki sam sposób pokroić ser żółty i ogórki małosolne (nie obierać),\.
  5. Kukurydzę Złocistą z groszkiem Bonduelle odsączyć z zalewy i połączyć z pozostałym składnikami sałatki.
  6. Dodać łyżkę oleju, sól, pieprz do smaku, wymieszać. Wstawić na 30 minut do lodówki, podawać.

 

W parze z sałatką

 

Roladki schabowe ze szpinakiem i fetą

To już ostatni przepis, jaki przygotowałam w ramach akcji Czas na szpinak 6! u Wedelki. Miało być ich nieco więcej, ale i tak cieszę się z tych trzech, jakie Wam zaprezentowałam. Nie mogę teraz za dużo czasu spędzać w kuchni, więc to i tak świetny wynik! A jak się okazuje, to ten wiosenny rzut szpinaku już się kończy, bo wysokie temperatury dały mu popalić. Teraz trzeba poczekać na następny ze dwa tygodnie. Tak powiedzieli mojemu mężowi sprzedawcy na ryneczku. Cieszę się więc tym bardziej, że udało mu się nabyć te 0,5 kilo szpinaku, jaki potrzebowałam. Miałam robić zwykłe kotlety schabowe, ale mój mąż postanowił odreagować całotygodniowy stres rozbijając kotlety na bardzo cienko 😉 Najpierw się bardzo na niego zdenerwowałam, bo chciałam zrobić naprawdę prosty obiadek… Ale później zaczęłam kombinować, co zrobić z tak cieniutko rozbitym schabowym i wpadłam na pomysł przygotowania roladek. A że szpinak jest na czasie, to padło na niego 😉 Efekt jest naprawdę smaczny i naprawdę teraz to dziękuję mojemu mężowi, że tak się wyżywał na tych kotletach 😉 Mam super danie, które powtórzę na pewno jeszcze nie raz 🙂

 

2016-06-11_roladki_4

 

ROLADKI SCHABOWE ZE SZPINAKIEM I FETĄ

 

Składniki na 8-9 roladek:

ok. 3/4 kg schabu bez kości

o,5 kg świeżego szpinaku

3 ząbki młodego czosnku

2 łyżki klarowanego masła

100 g fety (prawdziwej)

sól, pieprz

olej do smażenia

mąka do panierowania

2 jajka

bułka tarta

 

2016-06-11_roladki_1

 

  1. Schab podzielić na kotlety – u mnie wyszło 9 sztuk. Rozbić tłuczkiem na dość cienkie płaty (ale takie, w których nie ma dziur czy prześwitów).
  2. Kotlety oprószyć solą i pieprzem. Zostawić na minimum pół godziny w lodówce (pod przykryciem).
  3. Szpinak przebrać, urwać i wyrzucić twarde ogonki, liście dokładnie opłukać i osuszyć. Posiekać.
  4. Ząbki czosnku obrać. Na patelni rozpuścić dwie łyżki masła klarowanego, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Chwilę smażyć, dodać posiekany szpinak i smażyć do odparowania płynu ok. 5 minut mieszając. Szpinak doprawić solą i pieprzem. Zostawić do ostygnięcia.
  5. Fetę pokroić w paski długości ok. 4 cm, szerokości ok. 0,5 cm.
  6. Zwinąć roladki z nadzieniem. Na każdy kotlet nakładać po około 1 łyżce szpinaku oraz pasek fety na samym środku (jak na zdjęciu). Zawijać jak krokiety.
  7. Każdą roladę panierować w mące, roztrzepanym jajku oraz bułce tartej.
  8. Smażyć z każdej strony na rumiano na rozgrzanym oleju.

 

2016-06-11_roladki_3

 

Roladki jadłam w towarzystwie młodych gotowanych ziemniaczków z koperkiem oraz młodej gotowanej marchewki z zasmażką.


"Czas na szpinak 6!"