Zaproszenie do akcji Warzywa psiankowate 2016

Kochani! To już 6 raz, kiedy zapraszam Was do zabawy z psiankami. Bakłażan, papryka, pomidory, ziemniaki będą znów królowały na naszych stołach. Będę czekać na propozycje wszelakich dań z wykorzystaniem psianek: sałatek, gulaszy, warzyw faszerowanych, wypieków z ich dodatkiem, przetworów i wielu innych. Liczę na Waszą kreatywność! Pamiętajcie, że do warzyw psiankowatych zalicza się także chilli (oraz inne ostre papryki) i miechunka (physalis). Nie jest psianką natomiast cukinia czy batat.

 

Warzywa psiankowate 2016_duzy

 

Akceptowane w akcji będą wpisy:

  • opublikowane w dniach 10.08 – 09.09.2016
  • zawierające własnoręcznie zrobione zdjęcie potrawy z udziałem psianek
  • oznaczone banerkiem akcji (blogowym, durszlakowym lub mikserowym) lub linkiem do tego zaproszenia do akcji z mojego bloga – baner w szpalcie bocznej bloga czy na stronie głównej jest niewystarczający
  • zgłoszone poprzez ww. agregatory lub mailem na adres mops@wlodarczyki.net najpóźniej 09.09.2016
  • psianki lub wybrana psianka muszą być głównym lub jednym z najważniejszych składników potrawy (nie przyjmę przepisów z aptekarską ilością danego warzywa)
  • psianki w przepisach muszą być świeże, nie przyjmę przepisów z passatą pomidorową czy innymi psiankowatymi przetworami, chyba, że są one własnej produkcji; chilli również nie może być w proszku lub w płatkach; to samo tyczy się suszonych pomidorów

 

Uwaga! Nie będę przyjmować do akcji przepisów reklamowych z wyraźnym lokowaniem produktu w przepisie? Dlaczego? Bo później nie chcę również za darmo reklamować danego produktu umieszczając dany przepis w podsumowaniu akcji.

 

Po inspiracje zapraszam do przejrzenia podsumować akcji Warzywa psiankowate z lat poprzednich: 2011, 2012, 2013, 2014 oraz 2015.

 

Ponieważ wielu z Was ma problem z oznaczeniem wpisu. Poniżej mała pomoc z mojej strony.

Jak wstawić aktywny baner do zgłaszanego wpisu?
1. Skopiować kod banerka w HTML (ze strony akcji na Durszlaku, Mikserze lub z zaproszenia do akcji z mojego bloga) – ma być 1 z 3
2. Wejść w tryb edycji wpisu, przejść w tryb HTML (tekstowy) – nie wiem jak się nazywa w blogspocie (ja mam wordpress) i wkleić np. pod koniec wpisu ten wcześniej skopiowany kod HTML
3. Przejść w tryb zwykły (wizualny) wpisu i już powinien być aktywny baner.

Można też to zrobić na skróty (choć wydaje mi się że powyższy sposób nie jest skomplikowany) kopiując grafikę i podczas jej wstawiania do wpisu podlinkowując pod odpowiedni link.

A zamiast banerka można też zawsze wstawić link do zaproszeni z mojego bloga, jaki podawałam powyżej pisząc np. Wpis bierze udział w akcji Warzywa psiankowate 2016 u Mopsa w kuchni.

 

Kod poniższego banerka blogowego do wklejenia w trybie HTML:

Warzywa psiankowate 2016

<a href=”http://mopswkuchni.net/2016/08/09/zaproszenie-do-akcji-warzywa-psiankowate-2016/”><img class=”alignnone size-full wp-image-9101″ src=”http://mopswkuchni.net/wp-content/uploads/2016/08/Warzywa-psiankowate-2016.jpg” alt=”Warzywa psiankowate 2016″ width=”156″ height=”238″ /></a>

 

Podsumowanie akcji Skandynawskie lato 2016

Kochani! W tym roku nie mogłam aktywnie uczestniczyć w akcji. Tym bardziej cieszy mnie to, że otrzymałam zgłoszenia wielu naprawdę interesujących przepisów. Staraliście się spełnić kluczową dla mnie zasadę akcji, czyli sezonowość dodawanych produktów. Ja miałam w zanadrzu naprawdę od groma przepisów, ale prywatne okoliczności nie pozwoliły mi na ich realizację. Zatem możecie być pewni, że za rok akcja Skandynawskie lato doczeka się swojej kontynuacji 😉 Na pewno zorganizuję także jesienną akcję Kuchnia skandynawska w listopadzie 🙂

 

Skandynawskie_lato_2016_podsumowanie

 

Łącznie przygotowaliśmy 37 przepisów. Wynik dość skromny, ale za to jaka jakość. Zapraszam do przeglądania.

Na szczególne podziękowania zasługują Marta z Codziennego gotowania, Gin z Pożeraczka, czyli raz a dobrze oraz Ania z Mieszkania w migawakach. Dzięki dziewczyny za trud włożony w przygotowanie przepisów do akcji 🙂

 

Przekąski:

Zupy:

Dania obiadowe:

Naleśniki:

Desery:

Słodkie wypieki:

Pieczywo:

Przetwory/napoje:

 

10 sierpnia rusza już szósta edycja akcji Warzywa psiankowate. Niedługo pojawi się zaproszenie. Zapraszam!

Sałatka z kalafiora i fasolki szparagowej ze śledziem marynowanym

Przepis na tę sałatkę znalazłam w książce, jaką dostałam kiedyś od babci Kuchnia dietetyczna Imrich Secanský, Anna Horváthová (tłumaczonej ze słowackiego). Muszę przyznać, że jest tam wiele ciekawych przepisów odpowiednich do diet przy różnych schorzeniach. Przy diecie odchudzającej natknęłam się na tę oto sałatkę pod nazwą „Sałatka norweska”, dlatego dołączam ją do mojej akcji.

 

2016-07_salatka_norweska

 

SAŁATKA Z KALAFIORA I FASOLKI SZPARAGOWEJ ZE ŚLEDZIEM MARYNOWANYM

 

Składniki:

1 mały kalafior

250 g żółtej fasolki szparagowej

1 płat śledziowy marynowany

sos:

1 łyżka majonezu

2 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżka octu jabłkowego

1 łyżeczka cukru

1/2 łyżeczki mielonego pieprzu

1/2 pęczka natki pietruszki

 

  1. Kalafior obrać z zewnętrznych liści, poobcinać końcówki fasolki. Ugotować w oddzielnych garnkach w osolonej wodzie, tak aby były raczej al dente. Zajmie to około 10 minut.
  2. Warzywa odcedzić i zostawić do ostygnięcia na sitach.
  3. Ostudzoną fasolkę kroić na 3 części. Kalafior podzielić na różyczki.
  4. Śledzia pokroić na mniejsze kawałki.
  5. Wymieszać delikatnie kalafiora z fasolką i śledziem.
  6. Przygotować sos do sałatki poprzez zmieszanie majonezu, jogurtu, octu, cukru, pieprzu oraz posiekanej natki pietruszki. Dodatek soli można sobie darować, bo zazwyczaj śledź jest już dość słony.
  7. Polać sałatkę sosem i wstawić na godzinę do lodówki. Podawać z ciemnym pieczywem.

 

Skandynawskie_lato_2016_2

 

Tarta ze szparagami, szpinakiem i wędzonym łososiem na orkiszowym spodzie

Przepis na tę tartę znalazłam w książce Scandinavian baking Trine Hahnemann, której jestem szczęśliwą posiadaczką od ubiegłego roku. Wprowadziłam kilka zmian do przepisu. Na pewno trzeba tutaj dać łososia wędzonego w płatach, jak podaje autorka. Ja użyłam brzuszków łososia, które są zdecydowanie bardziej słone i muszę przyznać, że było nieco za słono. Dlatego podam Wam takie proporcje, które na pewno nie spowodują, że będzie wszystko grało.

 

2016-07_tarta_ze_szparagami_i_lososiem

 

TARTA ZE SZPARAGAMI, SZPINAKIEM I WĘDZONYM ŁOSOSIEM NA ORKISZOWYM SPODZIE

 

Składniki:

ciasto:

150 g razowej mąki orkiszowej

50 g mąki pszennej + trochę do podsypywania

1/2 łyżeczki soli

75 g zimnego masła

2-3 łyżki śmietany 18%

nadzienie:

200 g liści szpinaku

1 młoda cebulka

łyżka masła

pęczek zielonych szparagów

200 g wędzonego łososia w plastrach

150 g śmietany 18%

200 g serka wiejskiego

4 jajka

1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu

 

    1. Wyrobić ciasto, tak jak na ciasto kruche, czyli poprzez szybkie wyrobienie składników albo ręcznie, albo w malakserze. Gotowe rozwałkować na okrąg o promieniu około 3 cm większym niż forma do pieczenia tart.
    2. Płat ciasta wyłożyć na formę posmarowaną masłem. Wylepić brzegi. Przykryć folią spożywczą. Wstawić na ok. 30 minut do lodówki.
    3. Przygotować nadzienie. Najpierw opłukać szpinak i wrzucić go do garnka. Mieszać i podgotować aż lekko zwiędnie (ok. 3 minuty). Przełożyć na sitko i zostawić, aby odciekł cały płyn.
    4. Cebulkę drobno posiekać i zeszklić na maśle. Zostawić do ostygnięcia. Następnie dodać odsączony szpinak i wymieszać.
    5. Wrócić do przygotowania spodu. Wyłożyć wierzch ciasta papierem do pieczenia i nasypać trochę fasolki lub surowego ryżu, aby obciążyć ciasto.
    6. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 ºC. Piec ok. 15 minut. Pozbyć się papieru i obciążenia.
    7. Podczas gdy tarta się piecze, skończyć przygotowanie nadzienia. Szparagi pociąć na ok. 4 cm kawałki pozbywając się zdrewniałych końcówek. Wymieszać ze szpinakiem i cebulą. Odpakować łososia.
    8. Jajka wymieszać ze śmietaną, serkiem wiejskim oraz przyprawami.
    9. Na podpieczony spód wyłożyć szpinak z cebulką i szparagami oraz plastry łososia. Zalać masą jajeczno-serową.
    10. Wstawić z powrotem do piekarnika i piec dalej na środkowej półce piekarnika przez ok. 40 minut. Podawać na ciepło.

 

Skandynawskie_lato_2016_2

Zupa ziemniaczana z sokiem z ogórków małosolnych

Ostatnio przeglądałam swoją mini kolekcję książek kucharskich z lat PRL-U i natrafiłam na kilka naprawdę ciekawych przepisów. Nie jest to raczej trendy w tej chwili – sięganie po takie pozycje. Pomimo, że jest powrót do gotowania z sezonowych składników, to takie proste dania wydają się być passé. Wszystko musi pięknie się prezentować i być nieco skomplikowane, a przecież piękno także tkwi w prostocie. W książkach z tamtych lat króluje kuchnia oszczędna, ekonomiczna i sezonowa. Ten przepis powstał w oparciu o ówczesny bestseller „W mojej kuchni nic się nie marnuje” Anny Gasik. Chciałam bowiem wykorzystać wodę z robionych w domu ogórków małosolnych, a w książce jest mały rozdział poświęcony wykorzystaniu właśnie wody z kiszonek. Niejednokrotnie mieliście pewnie taką sytuację, że wszystkie ogórki już zjedzone, a woda z ich kiszenia jeszcze jest 😉 Oczywiście można ją pić w wersji surowej (świetnie sprawdza się na kaca), ale ja proponuję dziś taką bardzo prostą w przygotowaniu zupkę. Można ją też zrobić jesienią czy zimą z już nie młodej włoszczyzny, starych ziemniaków i wody z kiszonych ogórków.

Głównym składnikiem są młode ziemniaczki. A były one tematem wyzwania w ramach grupy wspólnego gotowania. Zobaczcie co z ich udziałem przygotowały inne blogerki kulinarne: Panna Malwinna, Emilia, Ania czy Zuzia.

 

2016-06-22_zupa_ziemniaczana_z_sokiem_z_ogorkow

 

ZUPA ZIEMNIACZANA Z SOKIEM Z OGÓRKÓW MAŁOSOLNYCH

 

Składniki na 8 porcji:

pęczek młodej włoszczyzny

750 g młodych ziemniaków

1 szklanka soku z ogórków małosolnych/kiszonych

1/2 pęczka natki pietruszki

1/2 pęczka koperku

duża śmietana 18%

1-2 łyżki mąki pszennej

ok. 2 litry wody

sól, pieprz

2 liście laurowe

kilka ziaren ziela angielskiego

 

  1. Marchewkę i pietruszkę z włoszczyzny delikatnie oskrobać. Korzeń selera obrać. Wszystko opłukać łącznie z liśćmi selera i porem (obciąć tylko korzenie). Nać marchewki można wykorzystać do innych celów (podobno wychodzi z niej wspaniałe pesto), a natkę pietruszki zostawić na późniejszy etap gotowania.
  2. Tak przygotowaną włoszczyznę wrzucić do gotującej się wody. Dodać przyprawy i gotować około 45 minut. Należy uważać z solą, albowiem dodawany na późniejszym etapie sok z ogórków małosolnych/kiszonych zazwyczaj jest dość słony.
  3. Odcedzić wywar warzywny. Marchewkę, pietruszkę i korzeń selera zostawić do ostygnięcia. Resztę ugotowanej włoszczyzny wyrzucić (ja namiętnie zajadam zawsze gotowanego pora).
  4. Do wywaru dodać obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować 20 minut.
  5. Następnie dodać pokrojoną ugotowaną wcześniej włoszczyznę, posiekaną natkę oraz koperek. Chwilę gotować.
  6. Śmietanę rozmieszać z mąką (w ilości zależnej od tego, jak gęstą chcemy mieć zupę). Stopniowo mieszać z gorącym bulionem i połączyć całość.
  7. Wodę z ogórków wlać na samym końcu, w ilości też zależnej od upodobań, a także od poziomu jej kwasowości czy słoności. Przeciętnie jest to 1-2 szklanek. Chwilę gotować i podawać.
  8. Można do zupy dodać podsmażony boczek lub kiełbasę, ale myślę, że taka wersja jest idealna na letnie dni.