Pulpety wieprzowe w sosie pomidorowym

Kto z Was nie lubi pulpecików? Takie w sosie pomidorowym to ulubiona wersja mojego męża. Robię je dość często, ale ostatnie wyszły wyjątkowo pyszne, więc póki pamiętam zamieszczam na nie przepis. Smak zawdzięczają na pewno samodzielnie dobranemu i zmielonemu mięsu oraz aromatycznej natce pietruszki i lubczykowi. Sos pomidorowy z przecieru pomidorowego powstaje w kilka chwil.

 

 

PULPETY WIEPRZOWE W SOSIE POMIDOROWYM

 

Składniki na 4 porcje:

800 g mięsa wieprzowego (np. z łopatki)

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki pieprzu

1/2 łyżeczki słodkiej papryki

2 jajka

1/2 pęczka natki

ok. 4 łyżek bułki tartej + kilka do obtaczania

4 łyżki oleju rzepakowego

ok. 1,5 szklanki wody

sos:

ok. 400 g przecieru pomidorowego

1 łyżeczka suszonego lubczyku

 

  1. Mięso mielimy samodzielnie w maszynce do mielenia mięsa. Ja najpierw przepuszczam przez grubsze oczka, później drugi raz przez te drobne. Można kupić gotowe mięso mielone, ale przygotowując je samemu mamy pewność co jemy i na pewno jest w nim mniej tłuszczu. Najlepsza moim zdaniem jest do tego celu łopatka wieprzowa. Karkówka będzie za tłusta, szynka zbyt chuda.
  2. Zmielone mięso mieszamy ręką (ja zakładam rękawiczkę winylową) z przyprawami, jajkiem, posiekaną drobno natką oraz bułką tartą. Wyrabiamy na gładką masę, która nie powinna być ani za rzadka, ani za sucha, taka aby łatwo było z niej uformować pulpety.
  3. Formujemy pulpety, obtaczamy w bułce tartej i smażymy ze wszystkich stron na złocisty kolor. Ja do przekładania na wszystkie strony używam szczypców do grilla.
  4. Usmażone pulpety przekładamy do szerokiego garnka – ważne jest bowiem, aby nie stykały się ze sobą lub nie leżały jeden na drugim. Zalewamy gorącą wodą tak, aby zakrywała je do połowy. Dusimy pod przykryciem około 10 minut.
  5. Dodajemy lubczyk oraz przecier pomidorowy. Gotujemy na wolnym ogniu jeszcze 10 minut.
  6. Podajemy z ryżem, kaszą lub ziemniakami oraz jakąś zdecydowaną w smaku surówką np. z surówką z cykorii na słodko.

 

Polecam także inne przepisy z bloga na pulpety czy klopsy:

Klopsiki Hellberga

Klopsiki w sosie z selera korzeniowego

Chińskie spaghetti z klopsikami

Spaghetti z dynią i klopsikami wołowymi z papryką

Pulpety z kurczaka z chilli i kukurydzą

Pulpety z kurczaka w sosie koperkowym

 

Surówka z cykorii na słodko

Od wczoraj czuję wiosnę w powietrzu. To niewątpliwie zasługa przepięknej pogody za oknem. Słoneczko przyjemnie grzeje, tak że chciałoby się już wyskoczyć z zimowej kurtki, szalika, czapki i rękawiczek. Ale taka pogoda może być zdradliwa, więc nie wyletniajcie się jeszcze za bardzo 😉 Załóżcie jedną warstwę mniej pod spód. I koniecznie jedzcie zdrowe surówki z sezonowymi warzywami. Dzisiaj kontynuacja mojego surówkowego cyklu, tym razem bohaterką jest cykoria 🙂 Cykoria zawiera wiele cennych składników odżywczych. Poprawia przemianę materii, reguluje poziom cukru we krwi oraz obniża poziom cholesterolu. Odpowiadające za jej gorzki smak lektucyny i laktukopiryny wpływają korzystnie na naszą wątrobę. Cykoria jest też wielkim sprzymierzeńcem matek karmiących, gdyż zwiększa ilość produkowanego mleka.

Wpis przygotowałam w ramach wyzwania grupy wspólnego gotowanie pt. „Zimowa surówka”. Zobaczcie, co przygotowały Mirabelka i Emilia.

 

 

SURÓWKA Z CYKORII NA SŁODKO

 

Składniki na 3-4 porcje:

2 średnie cykorie

2 kiwi

1/2 czerwonej papryki

1 jabłko

sok z 1/2 cytryny

1 łyżka posiekanego koperku

 

  1. Cykorię przekroić wzdłuż na pół, następnie jeszcze raz na pół w ćwiartki. Posiekać w poprzek zostawiając głąb.
  2. Cykorię przełożyć do salaterki i skropić sokiem z cytryny. Obrać kiwi i jabłko.
  3. Paprykę pokroić w krótkie paseczki, kiwi w ćwierćplasterki, jabłko na małe cienkie kawałeczki. Dodać wszystko do cykorii.
  4. Dodać posiekany koperek, delikatnie wymieszać surówkę. Odstawić na 15 minut do lodówki.
  5. Podawać do różnych mięs. U mnie stanowiła znakomity dodatek do pulpetów wieprzowych w sosie pomidorowym podanych z ryżem.

 

Przepis na pulpety wieprzowe w sosie pomidorowym już jutro na blogu.

 

Twarożek z czarną rzepą

Kochani! Podobno naprawdę jest epidemia grypy. Nie wiem dlaczego jeszcze nie jest to ogłoszone. W telewizji widziałam tylko na pasku informacyjnym komunikat, że liczba zachorować na grypę nosi znamiona epidemii… Chciałam pójść z młodym do lekarza z jedną małą sprawą, ale autentycznie się boję, bo w mojej przychodni nie ma podziału na dzieci chore i zdrowe. Baaa… to jest poradnia lekarzy rodzinnych, więc w kolejce są też prychający i kaszlący dorośli. Abyśmy z mężem mieli lepszą odporność, jemy teraz wiele warzyw i owoców. Staramy się spożywać głównie te sezonowe i wśród nich znajduje się teraz czarna rzepa. Wiele osób za nią nie przepada, bo uważa, że śmierdzi, a po drugie mocno piecze w język. Trudno się z tym nie zgodzić. Owszem, rzepa ma niezbyt przyjemny, intensywny zapach oraz jest dość ostra w smaku. Dla mnie smakuje jak taka podkręcona rzodkiewka, ale można tę ostrość zneutralizować na przykład dodając do niej nabiał. Zapewniam Was, że w twarożku jaki Wam dzisiaj proponuję, ta ostrość jest niemal zupełnie zniwelowana i rzepa ma wręcz słodki smak.

Czarna rzepa podobnie jak inne warzywa rzepowate obfituje w witaminę C oraz witaminy z grupy B oraz wiele składników mineralnych, głównie wapń, żelazo i fosfor. Dla nas najważniejszy jest fakt, że zawiera fitoncydy hamujące rozwój mikroorganizmów chorobotwórczych.

 

 

TWAROŻEK Z CZARNĄ RZEPĄ

Składniki:

300 g twarogu w bloku (chudy, półtłusty)

1 średnia czarna rzepa

1 mała śmietana 12%

sól i pieprz

+ ewentualnie trochę zieleniny (koperek, natka)

 

  1. Twaróg rozdrobnić widelcem w misce.
  2. Rzepę obrać ze skórki, umyć i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.
  3. Połączyć ser z rzepą i śmietaną. Doprawić solą i pieprzem.
  4. Smarować serkiem kanapki (nie potrzebne jest masło). Posypać wierzch np. koperkiem.

 

 

 

Domowa pizza na grubym cieście

9 lutego to Światowy Dzień Pizzy! Nie zawsze udawało mi się przygotować pizzę akurat w ten dzień. W tym roku postanowiłam, że koniecznie musi się znaleźć jakaś pizza na blogu w ten dzień. I to pizza nie byle jaka. Od razu pomyślałam o pizzy, którą jadłam u teściów kilka lat temu. Wczoraj wykonałam więc szybki telefon do teściowej z prośbą o przepis. Jadłam ją w czasach, kiedy ideałem pizzy była dla mnie ta na super cienkim cieście. Ta pizza jest na grubym cieście, ale nie jest znów jakoś mega grube. Obecnie wydaje mi się w sam raz. Trzeba też zachować umiar w dodatkach, żeby nie było ich za dużo. Zamiast sosu pomidorowego używamy w niej ketchupu i jest zwykły ser żółty typu gouda zamiast mozzarelli.

 

 

DOMOWA PIZZA NA GRUBYM CIEŚCIE

 

Składniki na pizzę na całą blachę (4 osoby):

1/4 paczki drożdży babuni

niecała szklanka letniej wody

1 jajko

2 szklanki mąki + jeszcze ok. 1 szklanki

4 łyżki oleju rzepakowego

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki słodkiej papryki w proszku

ketchup

1 łyżeczka oregano

20 dag żółtego sera typu gouda

+ dodatki

u mnie:

3 pieczarki

15 dag szynki konserwowej

1/2 czerwonej papryki

1/2 puszki kukurydzy z groszkiem

 

 

  1. Drożdże rozprowadzić w letniej wodzie. Zostawić na ok. 15 minut.
  2. Przygotować składniki: ser zetrzeć na tarce o grubych oczkach, pieczarki pokroić w cienkie plasterki, szynkę na mniejsze kawałki, paprykę w cienkie i krótkie paski. Odsączyć kukurydzę z groszkiem z zalewy.
  3. Przygotować ciasto. Mąkę wsypać do miski, dodać sól i paprykę w proszku, wbić jajko, dodać drożdże rozdrobione z wodą oraz olej. Wyrabiać na elastyczne ciasto dodając mąkę. Finalnie nie powinno kleić się do rąk.
  4. Ciasto włożyć z powrotem do miski oprószonej wcześniej mąką. Przykryć ściereczką i zostawić w cieple na ok. 20 minut.
  5. Nastawić piekarnik na 200 ºC. Głęboką blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia i posmarować olejem.
  6. Ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat i nieco je spłaszczyć. Przełożyć na blachę i rozprowadzić dociskając palcami na całej blasze.
  7. Ciasto posmarować ketchupem, posypać oregano, serem żółtym i rozłożyć na nim dodatki. U mnie pieczarki, szynka, papryka oraz kukurydza z groszkiem. Wierzch można jeszcze delikatnie posypać oregano lub inną ulubioną przyprawą.
  8. Piec na środkowej półce piekarnika przez 30 minut w trybie grzania góra-dół. Po upływie 15 minut przełączyć na grzanie tylko górnej grzałki.
  9. Podawać z ketchupem, sosem lub bez niczego. Ja w przypadku tej pizzy preferuję tę ostatnią opcję. Pizza jest dość wilgotna i nic jej więcej po prostu nie potrzeba.

 

 

Zatem życzę Wam udanego, smacznego Pizza Day!

Krem z pieczonych ziemniaków z kaszanką i jabłkiem

Dzisiaj w moim domu była zupa, którą mój mąż określił jako najlepszą od dwóch lat… żeby zbytnio mi nie słodzić… to lat kalendarzowych. A biorąc pod uwagę fakt, że właściwie od początku 2015 roku, kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży nie eksperymentowałam raczej w kuchni. Ale cieszę się, że docenił moje starania. Chciałam zrobić taką „męską” zupę, bo z uwagi na dietę lekkostrawną, takie posiłki były wykluczone z naszego codziennego menu. Oczywiście uznał, że można by jeszcze dodać ser żółty i boczek… Ale nie przesadzajmy, naprawdę moim zdaniem ta zupa zadowoli gusta wszystkich… choć nie jest na pewno dla wegetarian.

Jeśli chodzi o jej smak, to kojarzy mi się z dobry grillem, dlatego że zawsze na dobrym grillu są u mnie ziemniaki pieczone w folii oraz kaszanka z grilla. Wydaje mi się, że doskonałym pomysłem będzie w sezonie grillowym właśnie wykorzystanie resztek z grilla. Często zostaje mi bowiem nadmiar ziemniaków oraz kaszanka. A tak na następny dzień będzie zupa jak znalazł 🙂

Zupę ziemniaczaną zobaczycie też dzisiaj u Mirabelki, Emilii oraz Martynosi.

Inspirację czerpałam z kilku przepisów znalezionych w internecie, m.in. ze strony Doradca Smaku oraz bloga Coolinarny.pl.

 

 

KREM Z PIECZONYCH ZIEMNIAKÓW Z KASZANKĄ I JABŁKIEM

 

Składniki na 2 duże porcje:

0,5 kg ziemniaków (najlepiej żółtych)

1 szalotka

garść mrożonej włoszczyzny (paski)

1/4 łyżeczki cząbru

1 łyżeczka majeranku

1 łyżeczka soli

1 cienka kaszanka

1 jabłko

szczypiorek (od cebuli)

3 łyżki oleju rzepakowego

 

  1. Ziemniaki wyszorować szczoteczką pod bieżącą wodą (nie obierać). Osuszyć. Dno naczynia żaroodpornego posmarować 1 łyżką oleju rzepakowego. Ziemniaki pokroić na pół, większe na ćwiartki. Ułożyć w naczyniu i piec w piekarniku nagrzanym do 200 °C przez ok. 30 minut.
  2. Cebulę posiekać. Podsmażyć ją na 1 łyżce oleju. Dodać mrożoną włoszczyznę oraz pokrojony w plasterki ząbek czosnku. Jeszcze chwilę smażyć mieszając.
  3. Do cebuli, czosnku i włoszczyzny dodać upieczone ziemniaki ze skórką (można je drobniej pokroić), zalać wszystko ok. 0,5 l gorącej wody, dodać przyprawy i gotować ok. 10 minut.
  4. W międzyczasie przygotować posypkę z kaszanki. Obrać ją z flaka i pokroić w plastry. Jabłko obrać i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej i smażyć na niej kaszankę. Gdy będzie już nieco podsmażona dodać jabłko i smażyć jeszcze kilka minut.
  5. Zupę zmiksować blenderem. Podawać z porcją posypki z kaszanki z jabłkiem oraz posiekanym szczypiorem.

 

 

Inne zupy ziemniaczane na blogu:

Kartoflanka Mopsa w kuchni

Kartoflanka berlińska

Skandynawska kartoflanka ze szpinakiem

Zupa ziemniaczana na ostro z ciecierzycą