Archive for the ‘Dania główne’ Category

Gulasz segedyński a właściwie seklerski

niedziela, Wrzesień 24th, 2017

Jesień zawitała do nas w tym roku bardzo szybko. Od prawie tygodnia ciągle pada, już prawie opadły wszystkie kasztany, a liście zmieniają barwę na żółtą i złotą. Postanowiłam zrobić danie idealne na jesienną pluchę – gulasz segedyński, czyli z mięsa wieprzowego z kapustą kiszoną. Po krótkiej analizie pochodzenia dania w internecie okazało się, że tak naprawdę to mam do czynienia z gulaszem seklerskim. Gulasz ten wywodzi się bowiem nie od miasta Szeged, a od nazwiska pana Székely, który zmęczony późnym wieczorem po pracy zażyczył sobie w pewnej węgierskiej restauracji podania dania chociażby z resztek i otrzymał właśnie gulasz wieprzowy z kiszoną kapustą podany z kleksem kwaśnej śmietany. Dania podawane z dodatkiem śmietany nazywane są „po seklersku”.

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Papoutsaki wegetariańskie – bakłażany po grecku

środa, Wrzesień 6th, 2017

Dzisiaj w ramach wyzwania grupy wspólnego gotowania pt. „faszerowane warzywa” przygotowałam faszerowane bakłażany. Zdecydowałam się na przepis kuchni greckiej Theo Vafidisa z książki Europa w kuchni pod redakcją Joanny Pawełczak. Bakłażany przygotowane w poniższy sposób pomimo, że są wegetariańskie, to można je zaliczyć do dań bardzo sycących z uwagi na dodatek dwóch rodzajów sera. Są w sam raz na obiad o tej porze roku. Gorąco polecam!

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Peperonata

poniedziałek, Wrzesień 4th, 2017

Peperonata znajdowała się u mnie na liście potraw do przygotowania od bardzo dawna. Ostatnio nie mam czasu na wyszukane przepisy, a peperonata to w sumie dość proste do przygotowania danie albo raczej dodatek obiadowy do makaronów, mięs czy ryb. Peperonata ma włoskie korzenie i jak podaje Wikipedia jest daniem z duszonej papryki, pomidorów i cebuli. Jeszcze trochę świeżych ziół i otrzymujemy bardzo smaczny i lekki gulasz warzywny.

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Dorsz po włosku

środa, Sierpień 23rd, 2017

Dobry wieczór!

W końcu udało mi się coś ugotować. Ostatnio mam naprawdę masę spraw na głowie. Mój synek skończył już roczek i była rodzinna impreza. Akurat musiałam spędzić popołudnie w kuchni przy piekarniku, gdy na dworze (i pewnie w domu też) panował tropikalny upał. Okupiłam to niestety odwodnieniem i osłabieniem, więc przez kilka a właściwie kilkanaście dni musiałam zrezygnować z większego gotowania. Po prostu nie miałam na to siły. Na szczęście impreza się udała. Teraz czuję się już lepiej, więc mogę wreszcie przygotowywać dania do mojej akcji Warzywa psiankowate. Oto pierwsze z nich. Powstało w ramach wspólnego gotowania z wykorzystaniem 3 składników, tym razem bohaterami 3 po 3 stały się ryba, pomidory i oliwki. Wybrałam przepis kuchni śródziemnomorskiej. Naprawdę pyszny. Wymaga troszkę pracy, ale efekt jest rewelacyjny. Zapraszam do zapoznania się z przepisem.

 

(więcej…)

Podaj dalej:

Bigosik z cukinii

piątek, Sierpień 4th, 2017

„Tylko nic z cukinii i kabaczka!!!” – tak odpowiadałam babci rok rocznie w sierpniu podczas pobytu u niej na wakacjach na pytanie „Co byś zjadła na obiad?”. Dlaczego? Mój ś.p. dziadek Mietek posiadał ogródek działkowy na obrzeżach Łodzi, gdzie hodował chyba wszystkie możliwe warzywa, przy czym n cukinie i kabaczki zazwyczaj był wielki urodzaj i moja babcia starała się przetworzyć te warzywa w domu. Leczo, smażone plastry kabaczka w panierce, surówka z cukinii… Po pewnym czasie miałam już dość. Babcia przygotowywała także danie pod nazwą „bigos z cukinii”. Robiła je według przepisu z książki Warzywa z mojego ogródka Z. Dobrakowskiej-Kopeckiej oraz K. Pyszkowskiej, którą dała mi jakiś czas temu w prezencie. Tak, jak wtedy kilkanaście lat temu to danie było moją zmorą, teraz stało się moim marzeniem. A ostatnio teściowa przywiozła mi cztery piękne cukinie z ogrodu swojej koleżanki Krysi. Ponieważ miały nieco twardą skórkę, stwierdziłam, że idealnie nadadzą się do bigosu z cukinii! Przepis oryginalny nieco zmodyfikowałam do swoich potrzeb.

 

 

(więcej…)

Podaj dalej: