Archive for the ‘Makarony’ Category

Makaron z serem i truskawkami

piątek, Czerwiec 10th, 2016

Zastanawiałam się czy w ogóle publikować przepis na ten obiad. Wszak jest tak banalny do przygotowania. Ale stwierdziłam, że może przyda Wam się taki wpis, jako inspiracja czy przypomnienie, bo pewnie wielu z Was jadło takie obiadki u babć, gdy byliście mali.

Danie jest szybkie i proste do przygotowania, w sam raz też na upalne dni, kiedy nie chcemy długo stać nad garami.

 

2016-06-10_makaron_truskawki_twarog

 

MAKARON Z SEREM I TRUSKAWKAMI

 

Składniki na 2 porcje:

200 g ulubionego makaronu (u mnie kokardki)

ok. 300 g truskawek

200 g twarogu w bloku (u mnie chudy)

1 mała śmietana 18%

ok. 4 łyżeczek cukru

 

  1. Ugotować makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu.
  2. W międzyczasie umyć i odszypułkować truskawki. Pokroić większe na mniejsze kawałki.
  3. Twaróg rozdrobnić widelcem i wymieszać z dwoma łyżeczkami cukru.
  4. Ciepły makaron wyłożyć na talerze. Posypać serem białym wymieszanym z cukrem, truskawkami, polać śmietaną oraz posypać pozostałymi dwiema łyżeczkami cukru.

 

Można dodać nieco cynamonu, choć ma on właściwości rozgrzewające, więc niekoniecznie nadaje się na tę porę roku.

 


Milion smaków truskawek - edycja trzecia
Truskawkowe szaleństwo 2016

 

Proste spaghetti z tuńczykiem

czwartek, Październik 8th, 2015

Panna Malwinna z Filozofii Smaku poddała nam jako kolejne wyzwanie w ramach wspólnego gotowania przepis ze strony Jamiego Olivera na proste bucatini z tuńczykiem Gennaro. Gennaro Contaldo to włoski kucharz, z którym Jamie pracował w Neal Street Restaurant w latach 90-tych. To właśnie pod jego okiem u Jamiego rozwinęło się prawdziwe umiłowanie kuchni włoskiej. Gennaro jest jego przyjacielem i partnerem biznesowym, często występuje w programach Jamiego.

Bucatini to takie grubsze spaghetti u nas raczej mało popularne, dlatego zdecydowała się na użycie zwykłego makaronu spaghetti. Myślę, że z powodzeniem można użyć innych makaronów w tym daniu. Zmodyfikowałam tylko nieco jego ilość, bo dla mnie 200 g makaronu to za dużo na dwie osoby. Dałam też więcej pomidorków oraz mniej rukoli (choć i tak wygląda na więcej niż w przepisie oryginalnym).

Polecam ten makaron wszystkim, którzy lubią tuńczyka, bo to zdecydowanie jego smak jest dominujący w tym daniu. Wcale nie jest bardzo ostre pomimo dodania całej papryczki chilli (pod warunkiem, ze oczyścimy ją z nasion przed posiekaniem). A dodatek anchois jest prawie niewyczuwalny. Kapary i sok z cytryny nadają daniu świeżego aromatu. Całość przygotowuje się w 30 minut. Na pewno będę teraz częściej zaglądać na stronę Jamiego 😉

 

Przepis ten zrealizowały także dzisiaj Mirabelka i Martynosia.

 

2015-10-08_spaghettiztunczykiem3

 

PROSTE SPAGHETTI Z TUŃCZYKIEM WEDŁUG GENNARO CONTALDO

 

Składniki na 2 osoby:

150 g makaronu spaghetti

150 g pomidorków koktajlowych

1 łyżka kaparów

2 fileciki anchois

puszka 160 g tuńczyka w oliwie z oliwek (dobrej jakości)

1 łyżka oliwy z oliwek

1 czerwona chilli

1 duży ząbek czosnku

50 g rukoli

sok z 1/2 cytryny

sól morska

 

1. Przygotować składniki: pomidorki pokroić na mniejsze kawałki (u mnie na pół). Posiekać drobno chili i czosnek. Opłukać kapary, osuszyć. Umyć rukolę, osuszyć. Oliwę z tuńczyka przelać do innego naczynia. Anchois pokroić.

2. Makaron wrzucić na gotującą się osoloną wodę z dodatkiem 1 łyżki oliwy z oliwek. Ugotować al dente.

3. W międzyczasie na dużej patelni rozgrzać oliwę odlaną z puszki z tuńczykiem. Smażyć na niej 2 minuty czosnek, chilli, anchois i kapary. Dodać pomidory i smażyć jeszcze chwilę potrząsając patelnią.

4. Odcedzić makaron, pozostawiając niewielką ilość wody z gotowania na wypadek, gdyby danie wymagało więcej płynu. Przełożyć makaron do sosu i chwilę podgrzewać mieszając poprzez podrzucanie patelnią. Można delikatnie wymieszać łyżką, aby składniki sosu były równomiernie rozprowadzone.

5. Dodać tuńczyka podzielonego na duże kawałki, nieco soku z cytryny oraz większość rukoli. Gotować jeszcze chwilę podrzucając, tak aby tuńczyk był ciepły a rukola nieco zwiędła. Skropić resztą soku z cytryny i delikatnie posypać solą morską.

6. Serwować z dekoracją z pozostałej rukoli.

Makaron z zielonym sosem warzywnym

poniedziałek, Maj 11th, 2015

W tym miesiącu w ramach cyklu 3 po 3 mieliśmy do dyspozycji szparagi, groszek oraz natkę. Ja zdecydowałam się na przygotowanie makaronu z zielonymi warzywami. Ktoś by powiedział, że sama zielenina i że pewnie nie można się tym najeść… Owszem można. Danie jest bardzo pożywne i do tego bardzo zdrowe. Aby było jeszcze zdrowsze polecam użyć makaronu razowego.

Zobaczcie co z głównym udziałem tych trzech składników przygotowały: Panna Malwinna, Sianko i Mirabelka.

Przepis pochodzi z książeczki Potrawy z makaronu Tom’a Bridge’a z serii Z kuchennej półeczki Wyd. Olesiejuk – z moimi zmianami.

 

2015-05-11_makaron

 

MAKARON Z ZIELONYM SOSEM WARZYWNYM

 

Składniki na 2 porcje:

120 g makaronu w dowolnym kształcie (u mnie penne)

1 łyżka oliwy z oliwek

kilka różyczek brokuła

1/2 małej cukinii

100 g szparagów

100 g groszku mrożonego

15 g masła

4 łyżki bulionu

2 łyżki śmietany kremówki

szczypta gałki muszkatołowej

sól, pieprz

1 łyżka posiekanej natki pietruszki

1 łyżka tartego parmezanu lub innego twardego sera (u mnie dziugas)

 

1. Ugotować makaron al dente w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy. Odcedzić, przykryć i odstawić na bok.

2. Brokuły podzielić na różyczki, odciąć łodygę. Cukinię pokroić w półplasterki. Szparagi oczyścić i podzielić na mniejsze kawałki. Oddzielić różyczki szparagów.

3. Brokuły, cukinię, szparagi i groszek ugotować najlepiej na parze lub w małej ilości wody. Warzywa odcedzić, przelać zimną wodą i ponownie odcedzić. Odstawić na bok.

4. W rondlu rozpuścić masło i wymieszać z bulionem warzywnym. Dodać warzywa (oprócz główek szparagów), zagotować delikatnie mieszając. Zmniejszyć płomień, dodać główki szparagów, śmietanę i jeszcze chwilę podgrzewać nie doprowadzając jednak do wrzenia. Doprawić gałką muszkatołową, solą i pieprzem.

5. Makaron wymieszać z posiekaną natką i wyłożyć na talerze. Wykładać na niego porcje sosu z warzywami. Posypać parmezanem.

 

 

Makaron linguine z bazyliowym pesto

czwartek, Marzec 26th, 2015

Zanim rozpocznę przygotowania do Wielkanocy, postanowiłam podać dziś przepis na włoski klasyk. Pesto bazyliowe, a nie pesto alla genovese, bo nie ucierałam go w moździerzu, lecz w malakserze. Muszę Wam się przyznać, ze nigdy wcześniej nie próbowałam makaronu podanego z samym zielonym pesto, bo wydawało mi się, że będzie mało pożywny. Ale jest zupełnie inaczej – piniole i parmezan sprawiają, że danie jest bardzo sycące. Potwierdza, to nawet mój zagorzale mięsożerny maż 😉

Zrobiłam ten makaron teraz, bo kolorystycznie jest bardzo wiosenny. A można go zrobić przez cały rok, bo wszystkie składniki do niego są zawsze dostępne. Może cena pinioli już taka nie jest, ale naprawdę warto spróbować 😉

Wzorowałam się na przepisie z książeczki z serii Z kuchennej półeczki Kuchnia śródziemnomorska Anne White.

 

2015-03-26_makaronzpesto

 

MAKARON LINGUINE Z BAZYLIOWYM PESTO

 

Składniki na 2 osoby:

200 g makaronu linguine

2 litry wody

1 łyżeczka soli

Sos pesto na 2 porcje:

listki bazylii z jednej doniczki (ok. 50 g)

3 łyżki pinioli

2 ząbki czosnku

100 g parmezanu (może być Dziugas lub inny twardy ser)

50 ml oliwy z oliwek

1/2 łyżeczki mielonego pieprzu

 

1. Parmezan zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, odstawić na bok. Czosnek obrać, usunąć z niego zielone pędy i grubo go posiekać. Liście bazylii opłukać i osuszyć.

2. Do malaksera wrzucić liście bazylii, piniole, czosnek, starty parmezan i wlać oliwę z oliwek. Ucierać około pół minuty aż wszystkie składniki się połączą. Przyprawić pieprzem (solą niekoniecznie, bo ser jest dość słony). Wymieszać, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki, gdzie możemy go przechowywać do 5 dni. Jeśli makaron przygotowujemy w tym samym czasie, to nie ma potrzeby chłodzenia pesto.

3. Zagotować 2 litry wody z 1 łyżeczką soli. Na wrzątek wrzucić makaron i gotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu al dente (średnio 9 minut). Odcedzić i nie przelewać zimną wodą. Wrzucić z powrotem do garnka i wymieszać z sosem. Jeśli sos był wcześniej w lodówce sos podgrzać w garnku z makaronem dodając 2 łyżki wody – najlepiej z gotowania makaronu. Wodę można też dodać, gdy sos jest zbyt gęsty. Podawać. Można jeszcze posypać niewielką ilością tartego sera.

 

W sobotę podam Wam przepis na nietypową pastę kanapkową, którą można podać na śniadanie wielkanocne.

Szare kluski ze skwarkami i cebulą oraz duszoną kiszoną kapustą

poniedziałek, Marzec 9th, 2015

Wraz z Panną Malwinną z Filozofii Smaku zapraszam Was dzisiaj na pyszne danie kuchni polskiej – szare kluski. Jest to tradycyjne danie kuchni wielkopolskiej. Niemniej jednak popularne jest w wielu regionach polski np. w moim rodzinnym Łódzkiem jest znane pod nazwą kluski żelazne. Podaje się je ze skwarkami i cebulą w towarzystwie duszonej kiszonej kapusty. Właśnie w takiej konfiguracji pragnę je Wam zaprezentować. Przygotowywałam je po raz pierwszy w życiu i efekt naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył, a najbardziej dogodziłam teściowej i jej teściowej, którym przypomniałam tą potrawą lata dzieciństwa.

Szare kluski nie należą do najszybszych do zrobienia potraw, ale w sumie nie wymagają wiele wysiłku. Naprawdę warto spróbować je zrobić. Przygotowując je korzystałam z przepisu z Kulinarnych Szaleństw Margarytki. Pomocny okazał się też filmik Skutecznie.tv w internecie.

 

2015-03-09_szarekluski

 

SZARE KLUSKI ZE SKWARKAMI I CEBULKĄ ORAZ DUSZONĄ KISZONĄ KAPUSTĄ

Składniki na 4 porcje:

1,2 kg ziemniaków

1 jajko

ok. 1,5 szklanki mąki pszennej

1 łyżka mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki świeżo mielonego pieprzu

+ kilka łyżek smalcu ze skwarkami

+ na kapustę kiszoną duszoną:

1/2 kg kapusty kiszonej

1 cebula

2 łyżki oleju

1 liść laurowy

2 ziela angielskie

1/2 łyżeczki kminku

1 łyżeczka cukru

woda

 

1. Najpierw najlepiej przygotować kapustę. Jeśli jest bardzo kwaśna można ją odcisnąć lub/i przepłukać. Można też nieco ją pokroić. Wrzucić do garnka, zalać wodą, tak aby zakrywała kapustę. Dodać liść laurowy i ziele angielskie. Dusić pod przykryciem ok. 30 minut. Na 2 łyżkach oleju podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę. Dodać do kapusty, dusić kolejne 30 minut. Dodać kminek, pieprz i cukier. Gotować jeszcze chwilę na wolnym ogniu (do miękkości).

2. Ziemniaki obrać, umyć, odsączyć z wody i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach – najlepiej w malakserze. Ja mam specjalną nakładkę do tarcia ziemniaków (taką jak do placków ziemniaczanych).

3. Przetarte ziemniaki przełożyć na sito o drobnych oczkach i ustawić nad garnkiem, aby do niego ściekał cały płyn. Zostawić na minimum 30 minut.

4. Na kilku łyżkach smalcu zeszklić drobno posiekaną cebulę. Wstawić wodę w dużym garnku (nalaną do 3/4 wysokości). Dodać 2 łyżeczki soli.

5. Płyn, który odsączył się z ziemniaków odlać do innego naczynia. Zrobić to ostrożnie, aby na dnie garnka został krochmal. Pozostały krochmal wymieszać z odciśniętymi ziemniakami. Dodać jajko, mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz przyprawy. Wymieszać. Powinniśmy uzyskać konsystencję gęstej śmietany (łyżka powinna stać). Jeśli ciasto jest za rzadkie należy dodać jeszcze trochę mąki pszennej, jeśli zbyt gęste dolać nieco soku z ziemniaków.

6. Wodę w garnku doprowadzić do wrzenia. Przełożyć ciasto na talerz i nabierać po łyżeczce (do herbaty) ciasta i wrzucać na wrzątek, za każdym razem maczając łyżeczkę w gotującej się wodzie. Rzucać kluski tak, aby równomiernie ułożyły się na dnie garnka. Gotować około 8 minut od momentu wypłynięcia na powierzchnię. Wyławiać cedzakiem, odsączyć z wody i przełożyć na patelnię ze smalcem i cebulką. Wymieszać i podawać razem z porcjami kapusty.

 

Moje kluseczki nie prezentują się może zbyt pięknie, ale były bardzo smaczne. Z założenia są nieregularne, chociaż znalazłam też info o maksymalnych ich wymiarach w internecie. Moje są stosunkowo duże. Następnym razem będę już robić je z większą wprawą. Na pewno trzeba kłaść małe porcje ciasta na wodę, bo podczas gotowania kluseczki znacznie powiększają swoją objętość.