Archive for the ‘Dodatki’ Category

Jajka faszerowane burakami z fetą

wtorek, Kwiecień 25th, 2017

Oprócz zielonych terrin z brokułów i groszku (które pojawią się wkrótce) zeserwowałam w tym roku podczas Wielkanocy jajka faszerowane burakiem z fetą. Wszystkim smakowały, bo są wyraziste w smaku. Po prostu pyszne. Zostaną moimi ulubionymi, zaraz po tych nadziewanych pieczarkami.

Wzorowałam się na przepisie z Akademii Smaku.

 

 

 

JAJKA FASZEROWANE BURAKAMI I FETĄ

 

Składniki na 12 jajek (24 połówki):

12 jaj

2 małe buraki

100 g sera feta

1 mała czerwona cebula

1/2 łyżeczki mielonego pieprzu

rukola do dekoracji

 

 

  1. Ugotować buraki w osolonej wodzie (w skórce) – zajmie to około 45 minut. Zalać zimną wodą, chwilę studzić i obrać.
  2. Ugotować jajka na twardo. Ostudzić w zimnej wodzie i ostrożnie obrać. Przekroić na pół. Wyjąć żółtka. Białka ułożyć na specjalnym półmisku.
  3. Cebulę drobno posiekać. Fetę odsączyć z zalewy i pokroić na mniejsze kawałki.
  4. Obrane buraki pokroić na mniejsze kawałki i zmielić razem z żółtkami, cebulą, fetą i pieprzem.
  5. Powstałą masą napełniać zagłębienia po żółtkach, szprycą albo łyżeczką.
  6. Udekorować wierzch jajek rukolą. Podawać od razu. Jajek nie można zbyt długo przechowywać, bo farsz puszcza sok, który przebarwia całe jajko.

 

Pieczarki smażone w całości

sobota, Kwiecień 22nd, 2017

Kochani!

Dzisiaj mamy 22 kwietnia, czyli Światowy Dzień Pieczarek. Miałam przygotować coś naprawdę ekstra. Mega pracochłonny tort sałatkowy „Leśna polana”, ale nieco źle rozplanowałam sobie czas, a tak naprawdę, to ostatnio mój króliś ząbkuje i do tego jest chyba lekko przeziębiony, więc ciężko mi jest ugotować coś na bloga. Tort sałatkowy będzie, ale jutro, bo teraz dopiero co przed chwilą został wstawiony do lodówki, a musi się długo chłodzić, aby zachował swój kształt po wyjęciu z formy. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wczoraj kupiłam różne rodzaje pieczarek, w tym pieczarki mini. Od razu pomyślałam, że te usmażę w całości, tak jak to robiło się u mnie w domu. Pamiętam, że przynajmniej raz w miesiącu była taka kolacja. Myślę, że to głównie dzięki tacie, bo on jest mega fanem tak podanych pieczarek. Smażyło się kapelusze w całości i jadło tylko posolone z chlebkiem. Pamiętam jak z pieczołowitością wycieraliśmy resztki aromatycznego oleju ze smażenia pieczarek z talerzy. Mniam. To jest taki obrazek, który przywołuje mi rodzinny dom, wspaniałe beztroskie chwile dzieciństwa. I nikt się wtedy nie przejmował, że być może to nie jest zbyt lekkostrawne danie 😉 Ja zrobiłam pieczarki ciut inaczej, dodałam tymianem i pieprz oraz kilka kropli soku z cytryny. Ponieważ były bardzo małe (w końcu to mini pieczarki), to smażyłam je mieszając od czasu do czasu. W domu pamiętam, że pieczarki były nieco większe, oddzielało się ogonki od kapeluszy i kapelusze smażyło z dwóch stron, tak jak kotlety.

Razem ze mną pieczarkowe dania przygotowały Mirabelka, Martynosia i Panna Malwinna.

 

 

PIECZARKI SMAŻONE W CAŁOŚCI

 

 

Składniki na 2 osoby:

350 g mini pieczarek

2 łyżki oliwy z oliwek

1/2 łyżeczki tymianku

1 łyżeczka soku z cytryny

sól, pieprz

 

  1. Pieczarki dokładnie umyć i osuszyć.
  2. Na patelni rozgrzać oliwę i wrzucić pieczarki.
  3. Smażyć ok. 15 minut raz na jakiś czas mieszając. Nie mieszać ciągle, bo wtedy się nie przyrumienią.
  4. Gdy nabiorą złocistego koloru, dodać tymianek, pieprz i sól oraz skropić sokiem z cytryny. Chwilę smażyć.
  5. Podawać nie odsączone z oleju wraz z kromkami chleba.

 

 

Pasztet pieczarkowy z kaszą gryczaną i orzechami laskowymi

piątek, Kwiecień 21st, 2017

Po wielkim i spektakularnym sukcesie pasztetu jaglanego z jarmużem i szpinakiem, teraz przyszedł czas na wypróbowanie kolejnego przepisu z Jadłonomii, tym razem pokusiłam się o wegański, bezglutenowy pasztet z pieczarek. Do przepisu wprowadziłam naprawdę niewiele zmian. Wyszedł naprawdę znakomity. Idealnie smakuje z kromką chleba i ogórkiem małosolnym.

 

 

PASZTET PIECZARKOWY Z KASZĄ GRYCZANĄ I ORZECHAMI LASKOWYMI

Składniki na 1 keksówkę:

750 g pieczarek

180 g kaszy gryczanej palonej

3/4 szklanki mielonych orzechów laskowych + trochę do posypania formy

1 łyżka cukru trzcinowego

2 ząbki czosnku

2 łyżki sosu sojowego ciemnego

8 łyżek oleju rzepakowego + trochę do posmarowania formy

1/2 łyżeczki tymianku

1 łyżeczka majeranku

1/2 łyżeczki ostrej papryki

1/2 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu

1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego

1 łyżeczka soli

 

 

  1. Kaszę gryczaną ugotować na sypko (wrzucić do garnka, zalać wrzątkiem w proporcji 3:1, posolić i dodać łyżkę oleju, gotować ok. 15 minut bez przykrycia, raz na jakiś czas mieszając). Odstawić do ostygnięcia.
  2. Pieczarki umyć, osuszyć i pokroić w ćwiartki (jak większe to na mniejsze kawałki) i podsmażyć na 2 łyżkach oleju. Pod koniec smażenia (gdy płyn już prawie wyparuje) dodać posiekany drobno czosnek oraz cukier trzcinowy. Smażyć jeszcze 2 minuty mieszając. Zostawić do ostygnięcia.
  3. Piekarnik nastawić na 200 ºC. Keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia. Posmarować olejem i obsypać mielonymi orzechami laskowymi.
  4. Wymieszać pieczarki z kaszą oraz mielonymi orzechami. Dodać sos sojowy, przyprawy oraz 5 łyżek oleju rzepakowego.
  5. Zmielić całość w malakserze lub blenderem ręcznym. Spokojnie można spróbować, bo nie ma tutaj surowych jaj czy mięsa. Doprawić do smaku, ponownie zmielić.
  6. Wstawić do nagrzanego do 200 ºC piekarnika i piec ok. 45 minut na środkowej półce piekarnika w trybie grzania góra-dół.
  7. Wyjąć z piekarnika, ostudzić w formie. Wstawić do lodówki i dopiero porządnie schłodzony kroić.

 

Czekam na Wasze pieczarkowe przepisy 🙂

 

Pieczarkowe kluski kładzione

czwartek, Kwiecień 20th, 2017

Kluski kładzione nie są skomplikowane do zrobienia, niemniej jednak jak do tej pory nie pojawiły się na blogu. Moja mama robiła je często do ryby duszonej w jarzynach. Pamiętam, że traktowałam je jako wielki rarytas. Na pewno wkrótce zrobię takie zwykłe kładzione kluseczki właśnie do tej potrawy. Tymczasem chciałabym zaprosić Was na kluski kładzione z pieczarkami. Idealnie pasują do barszczu czerwonego lub innej tzw. czystej zupy.

 

 

PIECZARKOWE KLUSKI KŁADZIONE

 

Składniki na 4 porcje (do zupy):

150 g pieczarek

2 łyżki oleju

3 jajka

2 łyżki masła

1 i 1/3 szklanki mąki

sól, pieprz

 

 

  1. Pieczarki pokroić w drobniutką kostkę lub posiekać. Usmażyć na oleju. Odstawić do ostygnięcia. Doprawić solą i pieprzem.
  2. W dużym garnku (minimum 4 l) wstawić osoloną wodę (nalaną do 3/4 wysokości).
  3. Białka oddzielić od żółtek. Żółtka zmiksować z masłem. W oddzielnym naczyniu ubić pianę z białek.
  4. Pianę z białek dodać ostrożnie do żółtek, wymieszać delikatnie. Domieszać przesianą mąkę. Na końcu dodać pieczarki i wymieszać.
  5. Nabierać ciasto łyżeczką zamoczoną wcześniej we wrzątku i wrzucać na gotującą się wodę. Przemieszać, aby nie przywarły do dnia. Wyjmować minutę po tym, gdy wszystkie wypłyną na powierzchnię.
  6. Podawać do barszczu czerwonego lub innych czystych zup.

 

 

A już jutro na blogu pojawi się przepis na pyszny pasztet pieczarkowy bez mięsa, bez glutenu i bez jaj.

A Wy, co dodacie do Pieczarkowego Tygodnia?

 

Marchewka po marokańsku

czwartek, Kwiecień 6th, 2017

Kochani! Dzisiaj znów kwiecień przywiał do nas trochę zimy. Ale ten dodatek obiadowy sprawdzi się na każdą pogodę. Tak przygotowana aromatyczna marchewka będzie miłą odskocznią od marchewki z groszkiem. Przepis, z moimi małymi zmianami, pochodzi z Filozofii Smaku.

 

 

MARCHEWKA PO MAROKAŃSKU

 

Składniki na 6 porcji:

750 g marchewki

1 duża cebula

2 łyżeczki mielonej kolendry

1 łyżeczka mielonego kuminu

sok z 1 pomarańczy

1 łyżka miodu

1/2 pęczka natki kolendry lub pietruszki

2 łyżki oliwy z oliwek (nie extra virgin)

ok. 1 szklanki wody

 

  1. Marchewkę obieramy i kroimy w kostkę. Cebulę drobno siekamy.
  2. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej cebulę (tylko aby się zeszkliła). Dodajemy marchewkę, mieloną kolendrę i kmin rzymski. Smażymy jeszcze kilka minut, mieszając.
  3. Dolewamy trochę wody (ok. 1 szklanki) i dusimy marchewkę pod przykryciem, aby była miękka, ale nie rozgotowana. Zajmie to około 10-15 minut w zależności od marchewki (młoda będzie gotowa znacznie szybciej).
  4. Zdejmujemy pokrywkę, wlewamy sok z pomarańczy i mieszamy aż prawie cały odparuje.
  5. Dodajemy miód i natkę pietruszki (kolendrę), mieszamy i zestawiamy z ognia.
  6. Podajemy do mięs. Idealnie sprawdzi się np. na wieczorku marokańskim czy jako dodatek do arabskich potraw.

 

Przepis dodaję do akcji:


Warzywa korzeniowe 2017