Archive for the ‘Dodatki’ Category

Pasta jajeczna ze szpinakiem i tuńczykiem

poniedziałek, Czerwiec 6th, 2016

Bardzo lubię szpinak. Warzywo to co rusz było mi kiedyś obrzydzane i niepolecane. Nawet przez najbliższych. W ogóle istnieje taki osąd wśród wielu, że szpinak jest niedobry, ma bardzo wielu zagorzałych przeciwników podobnie jak np. brukselka. Odkąd wiem, że istnieje wiele sposobów, aby uczynić szpinak bardzo ciekawym składnikiem dania, korzystam z jego dobrodziejstwa, jak tylko zaczyna się na niego sezon, a ten trwa już ponad miesiąc. Dziś polecam Wam pyszną pastę kanapkową z jego udziałem. Przepis pochodzi z książki Hanny Szymanderskiej Encyklopedia polskiej sztuki kulinarnej. 2400 przepisów.

 

2016-06-06_pasta_szpinak_tunczyk

 

PASTA JAJECZNA ZE SZPINAKIEM I TUŃCZYKIEM

Składniki:

4 jajka

1 puszka tuńczyka w sosie własnym

100 g świeżego szpinaku

1 duży ząbek czosnku

1 łyżka natki pietruszki

łyżka soku z cytryny

2 łyżki majonezu

sól, pieprz

 

  1. Jajka ugotować na twardo. Szpinak przebrać odcinając grubsze ogonki, umyć, osuszyć, wrzucić do garnka i gotować w sosie własnym dwie minuty. Ostudzić.
  2. Otworzyć puszkę z tuńczykiem i odcedzić go z zalewy. Posiekać natkę pietruszki.
  3. Obrane jajka rozgnieść widelcem. Szpinak posiekać.
  4. Jajka wymieszać z posiekanym szpinakiem, rozdrobnionym tuńczykiem, natką oraz ząbkiem czosnku przeciśniętym przez praskę.
  5. Dodać sól i pieprz według uznania. Następnie dodać sok z cytryny i majonez. Wszystko dobrze wymieszać.
  6. Schłodzić i podawać na kanapkach.

 

Przepis dodaję do akcji Wedelki:


"Czas na szpinak 6!"

 

Czerwona kapusta po skandynawsku

wtorek, Listopad 24th, 2015

Lubicie czerwoną kapustę? Najczęściej ją widzę jako dodatek do kebabów i innych fast food-ów 😉 I zawsze skrzętnie zjadam w tym wydaniu. A lubię ją niewątpliwie dzięki mojej mamie, która nauczyła mnie robić pyszną surówkę z jej udziałem z dodatkiem jabłka i pora. Robiłam też z niej zupę. Teraz przyszła pora na pyszny dodatek obiadowy – kapustę czerwoną duszoną w soku porzeczkowym z dodatkiem octu winnego, cebuli, jabłka, ziela angielskiego i liści laurowych. Wszystkie te dodatki sprawiają, że kapusta ma winno-korzenny smak. Mnie kojarzy się bardzo ze świętami Bożego Narodzenia. I właśnie w tym okresie znajdziemy ją na stołach w Danii.

Opracowując ten przepis korzystałam z kilku źródeł: Food Porn, Vegan Style, Bea w kuchni oraz Skarbnica Smaków. Od Bei dowiedziałam się, że Duńczycy serwują ją z „karmelowymi” ziemniakami. U mnie była podana razem z babką ziemniaczaną i tworzyły bardzo zgrane towarzystwo.

Normalnie powinno się do niej dodać jeszcze goździki, ale ja nie mogę z uwagi na uczulenie mojego męża. Wam polecam spróbować. Dzięki nim kapustka będzie miała jeszcze bardziej korzenny aromat. Wszystkie przepisy nakazują też dodatek cukru. Ja go nie dodałam, bo sok z czarnej porzeczki, jakim dysponowałam zawierał już sporo słodyczy w sobie. Jeśli uznacie to za potrzebne, to proszę dodajcie nieco cukru do smaku.

 

2015-11-24_czerwona_kapusta

 

CZERWONA KAPUSTA PO SKANDYNAWSKU

 

Składniki na 4-6 porcji:

1 główka czerwonej kapusty (ok. 1 kg)

2 średnie cebule

2 kwaśne jabłka

3 łyżki octu z czerwonego wina

400 ml soku z czarnej porzeczki

ok. 1 szklanki wody

1/2 łyżeczki mielonego ziela angielskiego

2 liście laurowe

1/2 łyżeczki soli

1/2 łyżeczki mielonego pieprzu

2 łyżki masła (najlepiej klarowane do smażenia) lub oleju roślinnego

 

1. Z kapusty wyciąć głąb. Resztę poszatkować. Cebule pokroić w półtalarki. Jabłka obrać i pokroić w drobną kostkę.

2. W rondlu (garnku) rozpuścić masło i smażyć na nim najpierw samą cebulę przez 2 minuty. Potem dodać kapustę i smażyć jeszcze ok. 5 minut mieszając.

4. Dodać ocet winny. Smażyć jeszcze minutę. Następnie dodać przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, liście laurowe oraz jabłka. Wlać sok porzeczkowy.

5. Przykryć garnek pokrywką i dusić raz na jakiś czas mieszając około 1 godziny na wolnym ogniu. W razie potrzeby uzupełniać wodą, tak aby kapusta się nie przypaliła. Poziom wody powinien być nieco poniżej kapusty.

 

Przepis dodaję do mojej akcji:

 

Kuchnia skandynawska 2015 Kuchnia wegetariańska i wegańska Jesień pełna warzyw

Kalafior po grecku – w sosie pomidorowym z cynamonem

piątek, Wrzesień 4th, 2015

Lubicie kalafiora? Ja ubóstwiam go od zawsze. Kiedyś jadłam go prawie wyłącznie w towarzystwie jajka sadzonego i ziemniaczków, choć nie mówiłyśmy stanowczego „Nie!” kalafiorowi ze smażoną na maśle bułką tartą – takiego też jadłam. Ale teraz raczej się krzywię na taki widok. Wolę kombinować nowe dania z użyciem kalafiora. Rekordy popularności biją w necie moje kotlety z kalafiora i brokuła, choć jedna z czytelniczek określiła je jako mdłe. Ale ja je lubię. Tak samo, jak pewnie nieco neutralne w smaku, purée z kalafiora z ziemniakami. Miłośnikom ostrzejszych czy bardziej zdecydowanych smaków polecam curry z kalafiora i ziemniaków czy kalafiora po cygańsku. Danie, które przygotowałam dzisiaj, kalafior po grecku, myślę, że zaspokoi gust każdego z czytelników. Chyba, że nie lubicie cynamonu. W kuchni greckiej (tak samo jak tureckiej) przyprawa ta używana jest w wielu wytrawnych daniach. U nas raczej tylko w słodkich. Jeśli jeszcze nie próbowaliście cynamonu w wytrawnym daniu, to polecam Wam spróbować właśnie Kounoupidi Kapama, gdzie na pierwszy plan wybija się jednak słodki smak pomidorów.

Przygotowałam tę potrawkę z kalafiora z użyciem świeżych pomidorów. Można je obrać ze skórki, pokroić i dodać nieco wody. Ja zrobiłam z nich najpierw przecier. Do takiej ilości (250 ml) potrzeba około 800 g pomidorków lima.

 

Kounoupidi Kapama przygotowały wraz ze mną: Martynosia, Siankoo, Chantel oraz Mirabelka.

 

Jako ciekawostkę podam Wam, że turecka potrawka z kalafiora jest taka sama jak to greckie danie. Dowiedziałam się tego od Emilli z bloga Turcja od kuchni. Emilia prezentuje teraz na swoim blogu wiele takich potraw, które łączą Grecję i Turcję kulinarnie.

 

2015-09-04_kalafiorpogrecku

 

KALAFIOR PO GRECKU W SOSIE POMIDOROWYM Z CYNAMONEM – KOUNOUPIDI KAPAMA

 

Składniki na 2 duże porcje:

1 kalafior

1 cebula

2 ząbki czosnku

250 ml przecieru pomidorowego (lub puszka pomidorów krojonych w sosie własnym)

laska cynamonu

1 płaska łyżeczka cynamonu

sól, pieprz

oliwa z oliwek

+ ewentualnie nieco wody

+ feta i chleb do podania

 

1. Kalafiora umyć i podzielić na różyczki. Osuszyć na ręczniku.

2. Cebulę drobno posiekać. Smażyć w rondlu na rozgrzanej oliwie, aż stanie się szklista. Wtedy dodać przeciśnięty przez praskę czosnek. Chwilę smażyć, ciągle mieszając i dodać różyczki kalafiora. Smażyć 8-10 minut aż lekko się skarmelizuje.

3. Zalać kalafiora przecierem pomidorowym (lub dodać pomidory w innej postaci), dorzucić cynamon w lasce i mielony. Dusić około 20 minut pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu (nie może być ani zbyt miękki, ani zbyt twardy). Gdyby było za mało płynu, należy dolać nieco wody.

4. Przyprawić solą i pieprzem. Przygotować plastry fety i kromki chleba. Podawać.

 

Korzystałam z przepisu na stronie Souvlaki for the Soul. Wprowadziłam kilka zmian, bo mój kalafior nie był np. gotowy po 15 minutach duszenia.

 

To już jeden z ostatnich przepisów, jakie dodaję do mojej akcji Warzywa psiankowate 2015 🙂 Liczę, że Wy jeszcze dodacie ich mnóstwo i to takich, które naprawdę mnie zaskoczą.

 

Warzywa psiankowate 2015Pora na pomidora!

Kawior z bakłażana

wtorek, Wrzesień 1st, 2015

Zawsze śmieszyła mnie nieco nazwa tej przystawki. Kawior z bakłażana? Jak to? Może to przez te małe pesteczki z bakłażana, które są widoczne w tej paście. Smakiem kawioru na pewno nie przypomina – tutaj muszę uspokoić tych, którzy kawioru nie lubią. Przy tym smarowidło jest wegańskie i pasuje do wielu rzeczy. Serwuje się go na zimno najczęściej jako dodatek do kanapek czy potraw z grilla. W książce, z której mam przepis (Z. Dobrakowska-Kopecka, K. Pyszkowska Warzywa z mojego ogródka) autorki podają, że najlepiej podawać go posypanego koperkiem do jajek na twardo, kawałków wędzonej ryby czy nawet konserwy rybnej, można również posypać go tartym żółtym serem. Ja jadłam kawior z bakłażana wraz z chlebkiem kukurydzianym z chilli. A od mojej teściowej wiem, że świetnie pasuje do mięs z grilla (zamiast ketchupu, musztardy czy sosu). Lubiący bardziej pikantne dania mogą dodać do kawioru z bakłażana chilli w proszku lub drobno posiekane świeże.

 

2015-09-01_kawiorzbaklazana1

 

KAWIOR Z BAKŁAŻANA

 

 

Składniki:

3 średnie bakłażany (ok. 1 kg)

2 cebule

4 pomidory (ok. 0,5 kg)

4 łyżki oliwy

2 ząbki czosnku

1 łyżeczka soli

1/2 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego

sok z 1/2 cytryny

 

 

1. Bakłażany umyć, osuszyć, nakłuć w kilku miejscach widelcem. Posmarować oliwą (olejem) i wstawić do piekarnika. Piec około 1 godziny w temperaturze 180 ºC.

2. Bakłażany wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia.

3. Cebule drobno posiekać. Pomidory obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Przełożyć do miski.

4. Bakłażany obrać ze skóry i posiekać drobno ich miąższ.

5. Na patelni rozgrzać pozostałą oliwę. Podsmażyć na niej cebulę. Dodać miąższ bakłażana, smażyć mieszając kilka minut.

6. Do bakłażanów z cebulą dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, pomidory, sól, pieprz. Smażyć jeszcze kilka minut, aby odparować nieco sok pomidorowy.

7. Do gęstej mieszaniny dodać sok z cytryny. Chwilę jeszcze gotować. Można smarowidło od razu jeszcze gorące włożyć do słoika (mniejszych słoików) i zamknąć wieczka, w ten sposób będzie można je przechować w lodówce około 2-3 tygodni. Można też zapasteryzować słoiki, wtedy przydatność do spożycia może wynosić nawet 2 lata.

 

2015-09-01_kawiorzbaklazana2JPG

 

 

Przepis dodaję do akcji Warzywa psiankowate 2015, która potrwa jeszcze nieco ponad tydzień.

 

Warzywa psiankowate 2015_2

 

Z uwagi na dużą zawartość pomidorów, przepis ląduje także w akcji Pora na pomidora 😉

 

Pora na pomidora!

 

Pieczone ziemniaki po indyjsku

środa, Sierpień 19th, 2015

Lubicie pieczone ziemniaki? Ja uwielbiam. Najbardziej takie pieczone w całości. Ale lubię też eksperymentować, dlatego też przygotowałam ten oto przepis z książki Nigelli Lawson Kuchnia. Przepisy z serca domu.

 

2015-08-19_ziemniakipoindyjsku

 

PIECZONE ZIEMNIAKI PO INDYJSKU

 

Składniki na 4 porcje:

ok. 1 kg ziemniaków

2 łyżki oleju rzepakowego

2 łyżeczki kurkumy

1 łyżeczka nasion fenkułu (użyłam nasion kopru)

1 łyżeczka nasion kminu rzymskiego

1 łyżeczka nasion czarnuszki

1 łyżeczka nasion czarnej gorczycy (użyłam białej)

1/2 łyżeczki sproszkowanego chilli

1 mała główka czosnku

1/2 czerwonej cebuli

sok z 1 limonki

sól

 

1. Młode ziemniaki wyszorować szczoteczką i osuszyć, nieco starsze obrać, umyć i osuszyć. Rozgrzać piekarnik do 200 ºC.

2. Ziemniaki pokroić w kostkę o boku 2 cm.

3. Do dużej miski wlać olej, dodać wszystkie przyprawy (oprócz soli i czosnku) i wymieszać łyżką. Można też jak radzi Nigella zrobić to w torebce strunowej.

4. Ziemniaki wysypać na dużą i płaską blachę do pieczenia. Czosnek podzielić na ząbki. Nie obierać, lekko zmiażdżyć. Ułożyć między ziemniakami.

5. Piec ok. 1 godzinę. Nie mieszać w trakcie pieczenia.

6. W trakcie, gdy ziemniaki się pieką, posiekać drobno cebulę i zalać ją w miseczce sokiem z limonki.

7. Wyjąć upieczone ziemniaki z piekarnika, wyłożyć do dużej miski i posypać odsączoną z soku limonki cebulą.

 

Takie ziemniaki jak pisze Nigella będą idealne do pieczonego kurczaka czy do śniadania po imprezie wraz z jajkami i Krwawą Mary. Są dość pikantne i bardzo aromatyczne. Ja podałam je z wołowiną gotowaną z chilli i przyprawami.

 

Warzywa psiankowate 2015_2